Co warto eksportować do Meksyku?

Meksyk, druga największa gospodarka Ameryki Łacińskiej i rynek o ogromnym potencjale, coraz częściej pojawia się na radarach polskich przedsiębiorców. Rekordowa wartość polskiego eksportu do tego kraju w 2023 roku, sięgająca 3,19 mld USD (wciąż brak danych za 2024), jasno pokazuje, że zainteresowanie jest obustronne i rośnie. Jednak entuzjazm warto połączyć ze strategicznym myśleniem. Pierwszym krokiem w ekspansji na tak odległy i specyficzny rynek to oczywiście rozważenie, czy w ogóle ma to sens. Jakie towary mają szanse przebić się na meksykańskim rynku i zapewnić rentowność całej operacji? Odpowiedź leży w produktach wysokomarżowych, zaawansowanych technologicznie i takich, które wykorzystują polską przewagę w obszarach, gdzie lokalni producenci mają trudności.
Marża a koszty logistyki
Zanim zaczniemy myśleć o stosunkowo dalekim rynku, jakim jest Meksyk, spójrzmy trzeźwo na koszty. Transport morski z Polski do Meksyku trwa średnio 30-40 dni, a koszt frachtu 40-stopowego kontenera waha się zazwyczaj między 3 000 a 5 000 EUR, do tego tochodzi koszt odprawy celnej i innych kosztów towarzyszących transportowi. Zawsze należy więc rozważyć jak koszt transportu wpłynie na jednostkową cenę produktu i rozważyć na jaką marżę można liczyć przy uwzględnieniu cen obowiązujących na rynku.
Wyobraźmy sobie skrajny, nieco absurdalny przykład kontenera wypełnionego wodą mineralną. Na paletę wchodzi około 500 butelek. Przy 24 paletach w kontenerze mamy łącznie 12 000 butelek, na które rozłoży się koszt transportu. W takim przypadku przekracza on znacząco wartość produktu.
Z drugiej strony jeśli Twój produkt ma wysoką marżę, a jego cena w odniesieniu do wagi i rozmiarów jest wysoka to w grę wchodzi nawet drogi (ale szybki) transport lotniczy.
Wniosek jest prosty: Opłacalność eksportu do Meksyku zależy nie tylko od marży jaką jesteśmy w stanie uzyskać, ale też od jej relacji do ceny transportu. Często aspekt ten może całkowicie wykluczyć produkt z rynku i należy to wziąć pod uwagę już na samym początku.
Zapomnij o konkurowaniu ceną
Cena oczywiście zawsze gra pewną rolę, a w Meksykańskiej kulturze utarło się określenie 3B – bueno, bonito y barato (dobre, ładne i tanie). Natomiast próba wejścia na rynek meksykański ze strategią opartą wyłącznie na niskiej cenie to najczęściej nienajlepszy pomysł. Segment rynku zainteresowany jak najniższą ceną najczęściej wybierze produkty z Azji. Tutejszy rynek ma mniejsze niż rynek Europejski opory przed kupowaniem chińskich produktów. Świadczy o tym choćby to, że rynek meksykański jest drugim po Rosji największym konsumentem chińskich zamochodów. Miejmy więc świadomość, że obecnie konkurowanie wyłącznie ceną najczęściej z góry będzie skazane na porażkę. Oczywiście również od tej reguły z pewnością znajdą się wyjątki, jednak polskie firmy w znakomitej większości przypadków powinny szukać przewag konkurencyjnych gdzie indziej – nie w cenie.
Zamiast tego, warto grać w innej lidze. Polska marka powinna być budowana na jakości, niezawodności, innowacyjności (o ile to możliwe) i na renomie europejskiego pochodzenia. To właśnie te cechy pozwalają polskim eksporterom celować w segmenty rynku premium lub specjalistyczne, gdzie cena, choć często ważna, nie jest jedynym kryterium decyzyjnym klienta.
Czego Meksyk sam nie wyprodukuje, czyli polska przewaga konkurencyjna
Meksyk to kraj o znacznym potencjale przemysłowym, szczególnie w sektorze motoryzacyjnym czy produkcji AGD. Jeśli jednak chodzi o większość zaawansowanych produktów jest zupełnie niesamowystarczalny. Istnieją zatem obszary, w których polskie firmy mają naturalną przewagę:
Zaawansowana technologia: Produkty wymagające złożonych procesów lub specjalistycznego know-how to obszar, w którym Polskie przedsiębiorstwa mogą zaoferować więcej niż lokalni producenci.
Innowacyjność i organizacja: Wytwarzanie dóbr opartych na nowoczesnych rozwiązaniach, wymagających nie tylko technologii, ale i dobrze zorganizowanego procesu badawczo-rozwojowego lub rygorystycznego reżimu produkcyjnego.
Renoma produktów europejskich: Nie jest tajemnicą, że w Meksyku (i szerzej, w Ameryce Łacińskiej) produkty europejskie cieszą się wysoką estymą. Kojarzone są z jakością, a często również prestiżem. Polska, z naszymi tradycjami inżynieryjnymi, rosnącym zapleczem technologicznym i przynależnością do europejskiego kręgu kulturowo-gospodarczego, ma tu naturalną przewagę.
Przykłady polskich produktów z potencjałem eksportowym do Meksyku
Biorąc pod uwagę powyższe kryteria, jakie konkretnie kategorie produktów z Polski mają największe szanse na sukces w Meksyku? Poniżej kilka przykładów.
Maszyny i urządzenia przemysłowe: specjalistyczne maszyny oraz linie produkcyjne, systemy automatyzacji i robotyzacji przemysłu.
Ze względu na specyfikę polskiej gospodarki, Polska stała się jednym z hubów kompetencji w branży automatyki i robotyki przemysłowej. Jednocześnie jest to obszar, w którym na rynku Meksykańskim brakuje kompetencji, a standardy pracy są stosunkowo niskie. Jednocześnie są to usługi i produkty ze stosunkowo wysoką marżą, a tutejszy rosnący rynek przemysłowy ma na nie wysokie zapotrzebowanie ze względu na nearshoring i inwestycje międzynarodowych koncernów. Renoma europejskiej inżynierii jest tu kluczowym atutem.
Części i komponenty motoryzacyjne
Meksyk jest globalnym centrum produkcji motoryzacyjnej. W Meksyku działa już kilka polskich firm zorientowanych na rynek automotive. Choć lokalna produkcja części jest duża, to zapotrzebowanie na komponenty wysokiej jakości jest niezmiennie wysokie, a Polskie firmy dobrze radzą sobie w tym sektorze.
Technologie i sprzęt medyczny
Zaawansowany sprzęt diagnostyczny, implanty (np. ortopedyczne), specjalistyczne urządzenia medyczne.
Europejskie technologie medyczne cieszą się zaufaniem. To produkty o wysokiej wartości i marży, gdzie jakość jest absolutnym priorytetem. Jednocześnie absolutna większość tego typu produktów na rynku meksykańskim pochodzi z importu.
Kosmetyki i suplementy
Polska w ostatnich latach stała się zagłębiem produkcyjnym wysokiej jakości suplementów diety i kosmetyków. Z moich obserwacji wynika, że jakość produkowanych tutaj produktów tego typu jest niska. Osobiście dostrzegam tutaj ogromny potencjał eksportowy. Wymaga on natomiast stosunkowo wysokich nakładów pracy i pewnych nakładów finansowych. W tych branżach wymagana jest certyfikacja w COFEPRIS (meksykański odpowiednik GIS i GIF). Europejskie produkty z tej kategorii cieszą się wysoką estymą, ale oczywiście należy też brać pod uwagę konkurencję ze strony producentów ze Stanów Zjednoczonych – szczególnie w przypadku suplementów diety.
Inne produkty
Wymienione przeze mnie grupy produktów absolutnie nie wyczerpują listy dóbr, które polskie firmy mogą zaproponować Meksykanom. Jeśli jesteś producentem i chciałbyś dowiedzieć się, czy Twój produkt ma szanse na rynku meksykańskim – skontaktuj się z nami i będziemy w stanie podpowiedzieć, czy warto żebyś podjął kolejne kroki w tym kierunku.
Podsumowanie
Eksport do Meksyku to bez wątpienia atrakcyjna perspektywa dla wielu polskich firm. Nie jest to rynek dla każdego, ale ci, którzy decydują się na inwestycję w ekspansję na tym kierunku mogą liczyć na dobre zwroty. Należy jednak pamiętać, że konkurowanie ceną będzie tu trudne, ale wysokomarżowe towary, które „udźwigną” koszty logistyki i budowania marki, pozwolą na zbudowanie rentownej i silnej pozycji.



